Powiem wprost: możesz być ogarnięta życiowo… i totalnie niezaopiekowana emocjonalnie.
Bo zobacz:
– przyzwyczaiłaś się, że radzisz sobie sama,
– nie prosisz o pomoc,
– nie pokazujesz słabości – bo przecież „dasz radę”.
Więc świat widzi kobietę, która nikogo nie potrzebuje.
Trzymasz kontrolę, bo życie Cię tego nauczyło.
A relacja?
Ona chce odpuszczenia kontroli.
Trochę chaosu.
Trochę „nie wiem”.
…i tu zaczynają się schody.
Do tego lęk przed odrzuceniem.
Im silniejsza jesteś na zewnątrz, tym bardziej chronisz to, co w środku.
Efekt?
Nikt nie ma dostępu do prawdziwej Ciebie.
I jeszcze wysokie standardy – zdrowe, ale… selekcja robi się ostra jak sito.
To nie jest problem siły. To jest moment, w którym możesz wybrać inaczej.
Krok po kroku, bez presji, ucząc się bliskości od nowa. Jeśli czujesz, że to o Tobie – zapraszam Cię do mojego PROGRAMU „Od JA do MY”. To przestrzeń, w której wracasz do siebie i uczysz się tworzyć prawdziwe relacje.
