Wyobraź sobie, że siedzisz w kuchni, popijasz kawę i nagle dopada Cię myśl: „Kurczę, mogłabym przecież zrobić coś więcej ze swoim życiem!” A potem, kilka sekund później, pojawia się druga myśl — ta mniej sympatyczna: „Eee, daj spokój, to nie dla mnie…”
I właśnie w tym momencie zaczyna się cała historia o ograniczeniach, które… dokładnie tak, siedzą wyłącznie w Twojej głowie.
Brzmi banalnie? Pewnie tak. Ale wiesz co? To, co najczęściej jest banalne, ma największą moc.
1. Wyobraźnia — Twój osobisty supermocny silnik rakietowy
Pomyśl przez chwilę o osobach, które podziwiasz. Nieważne, czy to wielcy twórcy, sportowcy, przedsiębiorcy, czy Twoja koleżanka, która nagle rzuciła korpo, wyjechała do Włoch i piecze najlepszą pizzę w Toskanii.
Wszystkie te osoby mają jedną wspólną cechę: pozwoliły sobie wyobrazić coś więcej niż miały tu i teraz.
Bez tego nic się nie zaczyna.
Wyobraźnia działa jak GPS — tylko taki, który pokazuje Ci nie to, gdzie jesteś, ale gdzie mogłabyś być. Problem polega na tym, że większość ludzi aktualizuje mapy rzadziej niż telefon. I potem patrzą na życie myśląc: „No chyba nie ma tu żadnych nowych dróg…”.
A są. Tylko jeszcze ich nie widzisz.
2. To, co Cię trzyma, to nie rzeczywistość. To Twoje przekonania
Wiesz, że mózg uwielbia święty spokój? On naprawdę kocha rutynę. Gdyby mózg był człowiekiem, siedziałby pod kocem z herbatą i mówił: „chodź, zostańmy tu, tu jest bezpiecznie, nie wychodźmy z tej strefy komfortu, patrz jakie fajne kapcie!”.
A Ty wierzysz, że to jest rozsądna rada. No bo po co ryzykować?
Problem tylko w tym, że te „rady” to nie rzeczywistość. To programy zainstalowane lata temu. Może ktoś Ci powiedział, że „nie dasz rady”, może w szkole ocenili Cię za szybko, może w pracy usłyszałaś, że „tak się nie robi”. I nagle — bach! — masz w głowie katalog ograniczeń jak IKEA, ale taki z samymi pustymi półkami.
„Nie jestem wystarczająco dobra.”
„Nie znam się na tym.”
„Jestem za stara.”
„Jestem za młoda.”
„To za trudne.”
„To za drogie.”
„To za odważne.”
I tak w kółko.
A teraz pomyśl: ile z tych rzeczy jest absolutną obiektywną prawdą?
No właśnie.
3. Wyobraźnia to nie bajka. To strategia
Może Ci się wydawać, że wyobrażanie sobie czegoś większego to takie „naiwne marzenie”. Ale w rzeczywistości to pierwszy krok absolutnie każdej poważnej zmiany.
Wszystko, co powstało — od tostera, przez aeroplan, po aplikacje randkowe — najpierw istniało w czyjejś głowie. Ktoś pomyślał:
„A co, jeśli…”
I dopiero potem zaczęło się działanie.
Ludzie często mówią: „Ja nie mam wyobraźni.”
Jasne, jasne… A potem potrafią przez trzy dni wymyślać katastroficzne scenariusze po jednym SMS-ie bez odpowiedzi.
Wyobraźnia działa u Ciebie świetnie. Tylko być może używasz jej nie w tę stronę, którą trzeba.
4. Gdzie Twoja wyobraźnia daje Ci największe ograniczenia?
Tu najczęściej:
- W relacjach – boisz się odrzucenia, więc zakładasz, że ktoś i tak nie będzie Tobą zainteresowany.
- W pracy – masz pomysł na nowy projekt, ale od razu widzisz listę problemów wielką jak rachunek w restauracji w Sopocie.
- W finansach – marzysz o stabilizacji, ale w głowie widzisz tylko „to za trudne, ludzie tak nie potrafią”.
- W rozwoju osobistym – chcesz zmiany, ale czujesz, że to „nie dla Ciebie”.
A prawda jest taka, że ogranicza Cię wyłącznie to, co Ty uważasz za możliwe lub niemożliwe.
Możesz być jak osoba, która stoi przed otwartymi drzwiami i pyta: „a mogę przejść?”, zamiast po prostu iść.
5. No dobra, ale co z tym zrobić?
Wyobraźnia to narzędzie. A każde narzędzie trzeba używać.
Oto kilka prostych sposobów:
1. Codziennie zadawaj sobie pytanie: „A gdyby jednak się udało?”
Brzmi banalnie, ale działa jak dynamit na stare programy w głowie.
Twój mózg nagle zaczyna szukać odpowiedzi pozytywnych, zamiast sabotażu.
2. Wyobrażaj sobie szczegóły
Nie ogólnie: „chciałabym lepszego życia”.
Tylko: jak wygląda Twój dzień? Gdzie mieszkasz? Co jesz na śniadanie? Jak się czujesz?
Wyobraźnia to projektowanie.
3. Rób mikrokroki
Nie musisz od razu zmieniać całego świata. Ale możesz zmienić jeden mały element. I kolejny. I kolejny.
Wyobraźnia daje kierunek, a mikrokrok przenosi Cię o centymetr dalej.
4. Obserwuj, kiedy Twój mózg mówi „nie da się”
Najczęściej to nieprawda. To tylko skrót myślowy z czasów, kiedy bałaś się ciemności.
5. Przestań się porównywać
Bo porównywanie działa tak: widzisz efekt końcowy u innych, a u siebie — proces.
To nigdy nie będzie uczciwe zestawienie.
6. Traktuj wyobraźnię jak mięsień
Im częściej jej używasz — tym więcej potrafisz sobie wyobrazić.
A im więcej potrafisz sobie wyobrazić — tym więcej jesteś w stanie zrobić.
6. Twoja wyobraźnia nie ma granic. Ty — tylko takie, jakie sobie ustawisz
Każdy człowiek ma swój zestaw talentów, doświadczeń, umiejętności i marzeń. Ale różnica między tymi, którzy osiągają to, czego chcą, a tymi, którzy stoją w miejscu, często sprowadza się do jednej rzeczy:
Ci pierwsi pozwalają sobie wyobrazić, że mogą.
Nie czekają na idealny moment.
Nie czekają, aż strach zniknie.
Nie czekają na aprobatę świata.
Po prostu robią to, co sobie wcześniej wyobrazili.
A Ty? Na co jeszcze czekasz?
Twoja wyobraźnia już Cię woła.
Pokazuje Ci wizję życia, w którym czujesz się spełniona, silna, wolna.
W którym nie ogranicza Cię nic poza tym, co wybierzesz.
Jeśli dasz sobie zgodę — możesz zacząć tworzyć to życie już dziś.
Jeden mikrokrok. Jedna myśl. Jedna decyzja.
A czasem — jedno odważne pytanie:
„A gdyby to było możliwe?”
