Załóżmy, że chcesz zrobić coś ważnego w swoim życiu. Zapisać się na kurs, zmienić pracę, napisać książkę, założyć firmę, nauczyć się tańczyć tango, cokolwiek. Już widzisz to w głowie. Jest entuzjazm, motywacja, ekscytacja… i wtedy pojawia się ON.
Nie, nie były partner.
Głos. Ten malutki chochlik w Twojej głowie, który mówi:
„To nie czas.”
„A kto Ty jesteś, żeby to robić?”
„Nie nadajesz się.”
„Na pewno coś zepsujesz.”
„Tacy jak Ty tego nie robią.”
Zgadza się?
To właśnie przekonanie ograniczające. Taki mentalny chomik, który biega w kołowrotku, męczy Cię i nie pozwala iść do przodu. Dobra wiadomość? Chomika można oswoić. A nawet… wymienić na geparda.
Serio.
Czym są przekonania ograniczające?
Przekonania to zdania, które uważamy za prawdę. Tyle że nie zawsze są prawdą. Czasem są jak stare oprogramowanie, którego nikt nie aktualizował od lat, a Ty nadal próbujesz odpalać na nim życiowego Windowsa 2025.
Takie przekonania tworzą się najczęściej:
- w dzieciństwie („Pieniądze nie rosną na drzewach!” – szkoda)
- na podstawie doświadczeń („Raz się skompromitowałam, nigdy więcej!”)
- przez wpływ rodziny, szkoły, kultury („Porządna dziewczyna nie… tu wstaw dowolne”)
I kiedy myślisz, że jesteś dorosła, świadoma i masz własne zdanie, nagle orientujesz się, że Twoje życie prowadzi… cudzy głos w Twojej głowie.
Jak rozpoznać ograniczające przekonania?
Pytanie brzmi: skąd wiadomo, że to przekonania, a nie obiektywna prawda?
Oto prosty test:
Jeśli jakaś myśl zaczyna się od:
- „Nie mogę…”
- „Nie nadaję się…”
- „Zawsze/ Nigdy…”
- „Tak już jest…”
- „Nie mam wyboru…”
…to masz podejrzanego.
Zrób mały eksperyment. Pomyśl o czymś, czego naprawdę chcesz. Teraz dokończ zdanie:
„Chciałabym/chciałbym …, ale…”
To, co pojawiło się po „ale”, to Twoje przekonanie. Oto Twój chochlik. Możesz mu nadać imię: Zdzisiek. Większość Zdzisiów gada głupoty.
Dlaczego przekonania tak skutecznie nami sterują?
Gdy raz przyjmiesz jakieś przekonanie, Twój mózg zaczyna zbierać dowody, żeby je potwierdzić. To jak szukanie potwierdzenia, że ludzie w tramwaju Cię oceniają. Zawsze znajdziesz dowód. Nawet jak nikt nie patrzy, znajdziesz panią w czerwonych butach i już: „Na pewno o mnie myśli!”.
To się nazywa efekt potwierdzenia. Mózg potrzebuje spójności. Jest jak księgowy — nienawidzi chaosu, kocha tabelki.
Skutki życia w ograniczających przekonaniach
Nie musisz wierzyć na słowo. Wystarczy porównać dwie osoby:
Osoba A:
„Jestem nieśmiała, ludzie mnie nie lubią”
Efekt? Nie odzywa się, nie nawiązuje relacji, a kiedy ktoś jej nie odpowie od razu na SMS-a, już widzi scenariusz: „To koniec! Pewnie mnie nienawidzi!”
Osoba B:
„Lubię ludzi, a oni lubią mnie”
Efekt? Uśmiecha się, inicjuje rozmowy i jakoś tak przypadkiem wszyscy ją lubią.
To nie magia. To przekonania. One filtrują świat. Dwie osoby patrzą na to samo wydarzenie i widzą dwie różne rzeczy. Nie dlatego, że świat jest różny. Tylko ich system operacyjny.
Jak pracować z ograniczającymi przekonaniami?
Łatwo powiedzieć: „Zmień myślenie!”. Tak, dzięki. Genialne. Co dalej?
Spokojnie, mam dla Ciebie prosty proces. Taki coachingowy GROW dla przekonań.
KROK 1: Złap Zdziśka za ogon (Identyfikacja)
Zadaj sobie te pytania:
- Co powstrzymuje mnie przed działaniem?
- Jaką historię opowiadam sobie w głowie?
- Czyje słowa słyszę, gdy myślę tę myśl?
Często to nie Twój głos. To echo mamy, nauczycielki z trzeciej klasy, albo byłego, który uważał, że masz „niskie ambicje” — a sam nie potrafił wymienić żarówki.
KROK 2: Sprawdź, czy to prawda
Zapytaj:
- Skąd wiem, że to prawda?
- Czy każdy by tak powiedział?
- Czy mam dowód czy tylko domysł?
Jeśli odpowiedź brzmi: „wszyscy myślą, że…”, to już wiesz, że Zdzisiek kłamie. Gdyby „wszyscy” coś myśleli, świat byłby znacznie prostszy.
KROK 3: Rozbierz przekonanie na części
Zapisz je i poszukaj absurdów. Na przykład:
„Nie mogę zmienić pracy, bo jest za późno.”
Za późno? Dla kogo? Dla NASA?
To nie rekrutacja do grupy przedszkolaków, gdzie musisz mieć max 5 lat.
KROK 4: Stwórz nowe, wspierające przekonanie
Nie chodzi o różowe jednorożce i afirmacje typu:
„Jestem milionerką, kosmos mnie kocha!”
To fajne, ale mózg potrzebuje czegoś realnego.
Np. zamień:
❌ „Nie umiem sprzedawać”
na
✔️ „Uczę się sprzedawać i robię postępy”.
Różnica? Pierwsze zamyka. Drugie otwiera. Pierwsze to ściana. Drugie to drzwi.
KROK 5: Trenuj nowe przekonanie działaniem
To kluczowe. Przekonania nie zmieniają się od powtarzania. One zmieniają się od dowodów.
Nawet mikro-dowodów:
- napisz pierwszy post
- wykonaj jeden telefon
- przeczytaj jeden rozdział
- zapytaj kogoś o pomoc
To jak trening. Mózg musi dostać nowe doświadczenie. Wtedy mówi:
„O! Może jednak się da!”
I tak ze Zdziśka robi się Gepard.
Co się dzieje, gdy zmienisz przekonania?
To, co zawsze wydawało się trudne, nagle zaczyna się dziać. Nie dlatego, że życie stało się łatwiejsze. Ty stałeś się bardziej świadomy.
To jakby ktoś w końcu podał Ci instrukcję obsługi własnej głowy. Nagle:
- zaczynasz działać bez ciągłego analizowania,
- podejmujesz decyzje szybciej,
- przestajesz przejmować się opiniami innych,
- a najfajniejsze — zaczynasz lubić siebie.
I wtedy pojawia się magia, którą inni nazywają „szczęściem”, „przypadkiem”, „talentem”. To nie przypadek. To Ty bez Zdziśka.
Podsumowanie
Twoje życie to nie suma talentów, zasobów czy przypadków. To suma Twoich przekonań.
Jeśli wierzysz, że możesz — działasz.
Jeśli wierzysz, że nie możesz — nawet nie próbujesz.
Czyli wygrywa ten, kto sprzątnie bałagan w swojej głowie.
Przekonania to nie wyrok. To tylko myśli, które kiedyś przyjęłaś jako prawdę. A prawdy można zmieniać. I to jest najlepsza wiadomość, jaką mogę Ci dziś dać.
Na koniec zadanie dla Ciebie
Weź kartkę i odpowiedz:
- Co chcę zrobić?
- Co mnie powstrzymuje?
- Jaka myśl stoi za tą blokadą?
- Jakie nowe przekonanie mnie wspiera?
- Jaki pierwszy, mały krok mogę zrobić dziś?
Zrób ten krok. Nie jutro. Nie „jak będę gotowa/gotowy”.
Teraz.
Bo Zdzisiek właśnie zasnął. To najlepszy moment, żeby wymienić go na geparda.
